Bieda Król

Wydarzenie w ramach festiwalu Nowe Epifanie. Centrum Sztuki Współczesnej, reżyseria Monika Kucia. 27.02.2018

Grafika ilustrująca wydarzenie Bieda król. Organizator Festiwal Nowe Epifanie

Gdy chciałam opowiedzieć dzieciom gdzie byłam, we wtorkowy wieczór, to nie do końca umiałam im wyjaśnić. Czy był to wykład, czy wystawa, a może kolacja w teatrze. Na pewno była to ciekawa artystyczna opowieść o marnowaniu jedzenia, o resztkach żywności. Jak wiemy jest to ogromny problem – według ONZ rocznie, w skali świata jest to ponad 1,3 miliarda ton, czyli jak się szacuje 1/3 produkcji światowej żywności się marnuje. Taką masa jedzenia można by nakarmić 2 miliardy osób na ziemi każdego roku.

Przez prawie dwie godziny, wraz z około 150 osobami, wędrowałam po salach Laboratorium przy CSW-u gdzie prezentowano nowe życie, które dano resztkom żywnościowym. Zjedliśmy wegańską zupę z odpadków – bardzo smaczna. Próbowaliśmy nalewki zrobionej na fusach po herbacie. Wąchaliśmy perfumy będące wyciągiem z mchu i porostów z piwnic. Wreszcie doszliśmy do Sali teatralnej gdzie szef kuchni Michał Czekajło (członek kolektywu Food Think Tank) opowiadał o tym jak w swoim browarze eksperymentuje z odpadami, które powstają w procesie produkcji piwa – młuta. Mieliśmy okazję spróbować ciastek z tego „odpadku”. Zjedliśmy smażone obierki ziemniaczane, popiliśmy serwatką, która zostaje z produkcji twarogu, a najczęściej w produkcji przemysłowej jest wylewana. Na koniec podano nam tort (znakomity) zrobiony z wysuszonego chleba z dodatkiem przypraw korzennych.

Suchy chleb poddany działaniu bakterii.

Udział w tej imprezie kosztował 50 PLN od głowy. Biorąc pod uwagę, że wzięło w niej udział dobrze ponad 100 osób, można by pomyśleć, ze za te pieniądze można by nakarmić ciepłą zupą w takim zimnym tygodniu kilkaset osób, albo zapełnić na trochę czasu naszą, niestety pustawą, lodówkę Jadlodzielni. Jednak wydaje mi się, że dużo ważniejsze są działania wpływające trwale na naszą, konsumentów, świadomość. Działania, które pozwolą dostrzec problem marnowania jedzenia, zbyt łatwego wyrzucania (nie tylko żywności), co ma negatywne efekty środowiskowe, społeczne i ekonomiczne.

Od małych kroków zaczyna się zmiana. Jeżeli takie spotkanie pomoże jego uczestnikom zwrócić uwagę na kwestie marnowania produktów spożywczych i podjąć działania by w swoim gospodarstwie domowym ograniczyć marnowanie żywności, to warto pomyśleć o organizowaniu takich imprez częściej, także dla decydentów by wspierali działania ograniczające marnowanie produktów żywnościowych.

Będąc mała dziewczynką, w okresie PRL przeglądałam często książkę kucharską: „W mojej kuchni nic się nie marnuje”. Po wczorajszym spotkaniu wiem, ze muszę do tej książki wrócić.

https://www.facebook.com/events/1969365076715496/

*****
Autorka RUTA ŚPIEWAK pracuje w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, zajmuje się rozwojem obszarów wiejskich w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem zmian społecznych na obszarach wiejskich. Aktywna działaczka Kooperatywy Grochowskiej.